2017-08-04

Powieść bez O - Judith W. Taschler | recenzja

| 2017 | 352 | Wydawnictwo W.A.B. | 

21 grudnia 2012 roku był dla większości osób zwykłym dniem przedświątecznej gorączki – ale nie dla Kathariny. Tego dnia jej świat po prostu runął w gruzach – w wypadku samochodowym zginął Julius, jej mąż, a wraz z jego śmiercią na jaw wyszły przeróżne sekrety. Taschler w mistrzowski sposób splata ze sobą kilka wątków – burzliwą historię małżeństwa Kathariny i Juliusa oraz dramatyczne losy Ludoviki – zesłanej na Sybir pianistki – i Thomasa – jej ukochanego. Wygląda na to, że obie kobiety mają ze sobą więcej wspólnego, niż mogłoby się zdawać

Nie wiem czy zauważyliście, ale bardzo lubię czytać książki, w których poruszany jest temat wojny. Dlatego po przeczytaniu opisu tej książki, bardzo chciałam ją przeczytać, więc dzisiaj przychodzę do was z recenzją książki, która nie zrobiła na mnie dobrego wrażenia na początku, ale potem było tylko lepiej. 


Kiedy zaczynałam zapoznawać się z tą książką, byłam bardzo zdziwiona, gdyż wydawało mi się, że autorka wprowadza niesamowicie dużo postaci i każda z nich miała swoją własną historię, ale te historię nie mogły się łączyć nawzajem. Jakież było moje zdziwienie, kiedy każda postać była ze sobą w jakiś sposób połączona i nie bez przyczyny autorka postanowiła je wprowadzić do tej powieści. Poznajemy Juliusa i Katahrine, małżeństwo, które na pozór wygląda jak zwykła kochająca się para z gromadką dzieci, ale jakże pozory mogą nas zmylić. Julius od jakiegoś czasu pracuje daleko od rodziny, oraz że ukrywa przed światem swoją kochankę, a jego miłość do żony pojawia się w weekendy. Kolejnymi postaciami w tej historii są Ludovica i Thomas, którzy poznali się w miejscu, które dla nikogo nie przynosi nic dobrego. Zesłanie na Syberię przyniosło im nie tylko ból i stratę, ale również miłość, która jest silniejsza niż wszystko i może przeżyć najgorsze. 

Pewnie sobie teraz myślicie jak autorka połączyła te dwie historię w jedną ? Niestety nie mogę wam tego zdradzić, gdyż wtedy czytanie tej książki nie byłoby wam już potrzebne do odkrycia tej zagadki, a bardzo bym chciała abyście zapoznali się z tą historią, gdyż jest to wciągająca i bardzo poruszająca książka. Kiedy po nią sięgałam nie zdawałam sobie sprawy, że będzie to aż tak dobra książka, która zrobi na mnie tak ogromne wrażenie i przy okazji tak bardzo pobudzi do myślenia. Autorka ma zachwycający styl pisania, może nie od początku jesteśmy w stanie to przyznać, ale kiedy już wczytamy się w jej słowa i historia zacznie nas wciągać, to zauważymy w jak łatwy sposób ta osoba operuje słowami. Zdecydowanie Powieść bez O nie jest książką, przy której można się nudzić. Akcja przy każdym kolejnym rozdziale nabiera tempa a my odkrywamy coraz to nowsze tajemnice. 

Muszę przyznać, że to właśnie historia Ludovici i Thomasa spodobała mi się najbardziej, a z drugiej strony miałam ciarki, kiedy czytałam rozdziały przeznaczone właśnie im. Syberia kojarzy nam się ze strasznym miejscem, przynajmniej dla mnie tak jest, ale kiedy czytałam historię tej miłości, jeszcze bardziej znienawidziłam to miejsce. Niektórzy przez całe swoje życie nie potrafią odnaleźć tej prawdziwej miłości, osoby, która byłaby dla niego wszystkim i nic innego by się nie liczyło. Los lubi płatać figle i sprawił, że Ludovica i Thomas odnaleźli się w miejscu, gdzie miłość nie może istnieć i właśnie to sprawia, że tak bardzo przeżywałam te wszystkie chwilę, które mogli spędzić razem. Serdecznie wam polecam tą pozycję, bo autorka stworzyła coś naprawdę niesamowitego i nie mogę się doczekać jej kolejnych książek. 


[ 177


Za możliwość przeczytania Powieść bez O, serdecznie dziękuję Wydawnictwu W.A.B.! 





2 komentarze:

  1. Mówią, że nie powinno się oceniać książki po okładce, ale w tym wypadku już sama okładka zachęca do przeczytania zawartości :) A jeśli twierdzisz, że zawartość jest tak samo dobra (a może nawet i lepsza) to nie pozostaje mi nic innego, jak tylko ją przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podpinam się pod powyższy komentarz. ;)

      Usuń

Jeżeli już przeczytałeś tego posta, to zostaw po sobie znak w postaci komentarza. Dla Ciebie to tylko chwilka a dla mnie znak że ktoś to jednak czyta. Będę wdzięczna za każdy komentarz nawet za krytykę, która mam nadzieję będzie uzasadniona. Napisz co ci się podoba lub nie a ja spróbuję nad tym popracować.
Dziękuję !