2017-08-10

Krew Kwiatów - Anita Amirrezvani | recenzja

| 2007 | 444 | Wydawnictwo Cyklady |
Ma czternaście lat, mieszka w irańskiej wiosce i jeszcze tego roku rodzice planują wydać ją szczęśliwie za mąż. Zły znak na niebie zwiastuje jednak nieszczęście - niebawem umiera jej ojciec i dziewczyna zostaje bez posagu. Musi więc wyjechać z matką do stolicy i zdać się na łaskę bogatego wuja projektującego dywany na dwór szacha Abbasa. W nowym domu obydwie kobiety harują jak niewolnice, ale jednocześnie dziewczyna odkrywa swój niezwykły talent i zamiłowanie do układania wzorów perskich dywanów. Wkrótce zostaje zmuszona do zawarcia trzymiesięcznego kontraktu małżeńskiego z zamożnym handlarzem. Obawiając się nędzy i hańby, szybko uczy się miłosnych gier, aby zaspokoić fantazje tymczasowego męża. Kiedy jednak opanowuje sztukę tkania dywanów, postanawia wziąć sprawy w swoje ręce... 

Porywająca, zmysłowa, niezwykła opowieść, osadzona w XVII-wiecznej Persji, ukazuje losy kobiety walczącej o swoją godność w świecie zdominowanym przez mężczyzn. Krew kwiatów rozwija się niczym wschodni kobierzec - przeplatana baśniami, realiami życia w haremie i cudownymi szczegółami na temat piękna wzorów i barw perskich dywanów.

Przyznam się, że nie jest moje pierwsze spotkanie z tą książką, gdyż czytałam ją kilka lat temu, ale wydaję mi się, że byłam wtedy za młoda na tą książkę, a potem po prostu o niej zapomniałam. Jednak, kiedy już odkryłam jaki miała tytuł to postanowiłam, że przeczytam ją jeszcze raz. I tak dzisiaj przychodzę do was z recenzją tej oto książki, bo pomimo, że czytałam ją kilka lat temu i nie podeszłam do niej zbyt poważnie, to bardzo mi się podobała. 

Główną bohaterką tej historii jest biedna dziewczyna, której autorka specjalnie nie nadała imienia i tutaj się przyznam, że czytałam tą książkę po raz drugi i dopiero pisząc tą recenzję zorientowałam się, że ta dziewczyna nie ma imienia, że nie pojawiło się ono na żadnej stronie w tej książce i to dowodzi tylko tego jak autorka sprawnie napisała książkę i jak wszystko jest dobrze skonstruowane, że nawet nie zauważyłam tego, że ta dziewczyna nie ma imienia. Jak już wspominałam nasza główną bohaterką jest dziewczyna, która według wszystkich nadaję się już na małżeństwo, jednak proroctwo komety sprawia, że dziewczyna nie tylko nie ma posagu, ale również umiera jej ukochany ojciec. Zostając sama z matką, są zmuszone do opuszczenia obecnego domu i szukania ratunku u swojej rodziny, która mieszka w mieście, a sam wuj jest bogatym projektantem dywanem, który nie narzeka na brak pieniędzy, gdyż same jego dywany zostają projektowane na dwór szacha Abbasa. Kobiety nie są jednak traktowane jak członkowie rodziny, ale jako niewolnice, jednak one nie narzekają i są wdzięczne za jedzenie i dach nad głową. Dziewczyna dzięki pomocy wuja odkrywa swój talent do projektowania dywanów i pod czujnym jego okiem, uczy się być coraz lepszą i zarobić na swój posag. Nie wszystko się jednak układa tak jakbyśmy tego chcieli i dziewczyna zostaję zmuszona do zawarcia trzymiesięcznego układu małżeńskiego z bogatym handlarzem koni. Musi nauczyć się zaspokajać jego zachcianki i miłosne fantazje, aby utrzymać się u jego boku jak najdłużej i móc zarobić jak najwięcej pieniędzy. 

Świat w którym żyje nasza bohaterka, jest mi całkowicie nieznany. Nie znam ich kultury czy zasad tam panujących, ale kiedy czytałam tą książkę, mogłam poznać coś nowego i przeczytać jaki jej świat jest inny od mojego. Lubię czytać książki, które wprowadzają coś nowego do mojego życia, coś o czym nie wiedziałam i myślę, że ta książka wiele mnie nauczyła. Autorka stworzyła historię dziewczyny, która musi przejść wiele, doznać wiele krytyki i bólu, bardzo szybko dorosnąć i spojrzeć na świat z całkowicie innej perspektywy niż do tej pory, a przy tym towarzyszą nam iście Arabskie baśnie, które nadają klimat całej powieści, i co tu dużo mówić, są bardzo ciekawe. 

Z tego co czytałam to Anita Amirrezvani poświęciła kilka lat na stworzenie tej książki, widać, że większość z tego czasu poświęciła na poznawanie tamtejszej kultury i opowieści, i dzięki temu mogę w tej chwili powiedzieć, że ta książka naprawdę mi się podobała. Pokazuję ona, że powinniśmy walczyć mimo przeciwności losu bo może się okazać, że czeka na nas cudowna przyszłość. Pokazuję ona, że zawsze jest jakieś wyjście, nie ważne jak bardzo w to wątpimy. Serdecznie wam polecam tą książkę. 



[ 180 ]



2 komentarze:

  1. Widzę, że przypadła ci do gustu... Ja się muszę zastanowić. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. To niestety nie jest książka dla mnie... :/

    Buziaki!

    OdpowiedzUsuń

Jeżeli już przeczytałeś tego posta, to zostaw po sobie znak w postaci komentarza. Dla Ciebie to tylko chwilka a dla mnie znak że ktoś to jednak czyta. Będę wdzięczna za każdy komentarz nawet za krytykę, która mam nadzieję będzie uzasadniona. Napisz co ci się podoba lub nie a ja spróbuję nad tym popracować.
Dziękuję !