2017-08-01

Falcon - Katarzyna Wycisk | recenzja

| 2017 | 302 | Wydawnictwo Ridero | 
"Jeśli marzysz o tym, by być silna, stań się taką."

Kiedy całe życie nagle się zmienia, a wszystko, co do tej pory znaliśmy, okazuje się być wielkim kłamstwem. Byli niczym maszyny, marionetki spełniające rozkazy. Pozbawieni przeszłości. Bez rodzin, bez przyjaciół, bez tożsamości. Zabrano im wolną wolę, zakazano podejmowania własnych decyzji. Nie pozostawiono nawet imion, w zamian poczęstowano cyframi. Ich oczy były puste, a spojrzenia zimne jak lód. Bezwzględni, brutalni, nielitościwi. Wolni od wyrzutów sumienia, obdarci z emocji i uczuć. W drodze do domu, Alex jest świadkiem makabrycznego zdarzenia. Widzi grupkę ludzi, których ciała płoną żywcem. Po ich środku stoi nieznajomy chłopak władający śmiercionośnym ogniem. Incydent jest tak potworny i niewytłumaczalny, że dziewczyna zastanawia się, czy nie są to halucynacje lub wytwór jej wybujałej wyobraźni. Cała teoria szybko lega w gruzach, kiedy następnego dnia staje twarzą w twarz z tajemniczym chłopakiem.

Jakiś czas temu, sama autorka napisała do mnie czy nie chciałabym przeczytać jej nowo wydanej książki, a jak sami czytaliście opis to trzeba przyznać, że jest on bardzo interesujący, więc oczywiście się zgodziłam. Na początku muszę powiedzieć, że nie czytam książek polskich autorów, dlatego, że po prostu do mnie nie trafiają, więc miałam lekkie obawy przed tą lekturą, ale kiedy teraz o tym myślę to sama się z tego śmieje. 
Nie wystarczy tylko chcieć, Alex. Jeśli marzysz o tym, by być silna, stań się taką. Jeśli nie potrafisz obronić siebie i bliskich ci osób, naucz się, jak to zrobić. Wszystko jest wykonalne pod warunkiem, że się tego naprawdę chce. Wystarczy się tylko trochę wysilić, nic więcej.
Główną bohaterką jest Alex, dziewczyna, która mieszka tylko z babcia, więc musi zarabiać pieniądze, żeby spłacać dom i rachunki. W sumie na początku może wam się wydawać, że jest to książka jakich wiele, jest sobie normalna dziewczyna, która dowiaduję się, że nie jest taka całkowicie normalna, wszyscy ją kochają, ona ratuje świat i zakochuje się w przystojnym chłopaku. Falcon, to coś więcej. Falcon to organizacja, która znajduję dzieci z niesamowitymi zdolnościami i robią z nich zawodowych zabójców, którzy są im posłuszni i gotowi na każde zawołanie. Oprócz tych niesamowitych dzieciaków z mocami, są również ich opiekunowie, a dokładniej osoby, które nie posiadają żadnych mocy, ale mają jedną wyjątkową zdolność. Każda osoba ze zdolnościami ma swojego opiekuna, który w jakiś sposób jest dla niego wrogiem, ale i przyjacielem, otóż opiekun potrafi nim kierować i sprawić, że zrobi wszystko czego tylko zapragnie, a ten nie może się sprzeciwić. I właśnie taką osobą jest Alex.

Z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że nie spodziewałam się, że Falcon zrobi na mnie takie ogromne wrażenie. Wręcz zakochałam się w tej powieści, czytałam ją jednym tchem, a jedyne o czym myślałam to o ciągu dalszym. Autorka pisze bardzo lekko i ma wszystko dopracowane, i chyba właśnie dlatego jej powieść tak bardzo do mnie trafiła i mi się spodobała. Książka jest podzielona na dwie części, jedna opowiada o tym co dzieję się teraz, jak Alex odkrywa świat o którym nie miała bladego pojęcia, a ten drugi pokazuje nam przeszłość, czyli to w jaki sposób organizacja Falconu osiągała to co chcę. Dzięki temu możemy poznać ich metody oraz to w jaki sposób wpłynęli na psychikę bohaterów. Książka jest naprawdę godna uwagi i już nie mogę się doczekać kolejnego tomu, mam nadzieję, ze dorówna pierwszemu, a nawet, że będzie jeszcze lepszy.



[ 175 ]


Za możliwość przeczytania Falcon, serdecznie dziękuję autorce! 






3 komentarze:

  1. Czytałam i również nie mogę doczekać się kontynuacji! Co prawda było kilka wad, ale całokształt wciągnął! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawa, choć jak dla mnie zbyt wiele w niej nierealności ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zaczęłam czytać. Zobaczymy, czy i mi się tak bardzo spodoba. ;)

    OdpowiedzUsuń

Jeżeli już przeczytałeś tego posta, to zostaw po sobie znak w postaci komentarza. Dla Ciebie to tylko chwilka a dla mnie znak że ktoś to jednak czyta. Będę wdzięczna za każdy komentarz nawet za krytykę, która mam nadzieję będzie uzasadniona. Napisz co ci się podoba lub nie a ja spróbuję nad tym popracować.
Dziękuję !