2015-06-13

Asia Greenhorn "Winter"


Po "Winter" sięgnęłam z ciekawości ale również z powodu dobrych opinii. Musze się też przyznać że duża role w tej decyzji odegrała również okładka która jest prześliczna i wpada w oko.



Winter mieszka razem z babcią w Lonydnie. Przez całe życie wiele podróżowała. Dzień przed kolejną podróżą, babcia Winter mdleje w sklepie. Zostaję zabrana do Szpitala Świętego Karola, a Winter musi na jakis czas przeprowadzić się do Walii. Cae Mefus to maleńkie miasteczko które nie równa się z ogromnym Londynem. Winter jest wdzięczna rodzinie Chiplinów za to że może u nich mieszkać przez ten czas co jej babcia źle się czuję.  Rodzina bardzo mile ją wita w swoim domu, dziewczyna zaprzyjaźnia się z dziećmi Chiplinów, Eleri oraz dziewięcioletnim Dai, niestety ma trochę gorsze relacje z Gareth'em, ich najstarszym synem. Dziewczyna czuje się nieswojo w nowym otoczeniu, chciałaby wrócić do Londynu do babci, jednak to nie będzie takie proste. Kiedy na jaw wyjdą niektóre tajemnice.



Cała historia rozpoczyna się kiedy Marion Starr, babcia szesnastoletniej Winter, mdleje w sklepie. Zostaje zabrana do szpitala. Prawniczka rodziny Starr, Susan Bray podejmuję decyzje że dziewczyna powinna na jakiś czas przenieść się do Walii, obiecując że kiedy tylko stan zdrowia jej babci się poprawi, wróci do Londynu i wszystko będzie jak dawniej. Niestety nie będzie. Winter przeprowadza się do małego miasteczka Cae Mefus gdzie wprowadza się do rodziny Chiplinów. Zostaję miło przyjęta w grono rodziny, jednak mimo tego tęskni za przyjaciółką i wielkim miastem, ale najbardziej tęskni za babcią, którą nawet nie może odwiedzić. Winter zdobywa bardzo dobry kontakt z Dai, dziewięcioletnim synem Chiplinów oraz Eleri, trochę gorzej dogaduje się z Gareth'em, najstarszym synem Chiplinów. Dziewczyna zostaję zapisana do pobliskiej szkoły gdzie chodzą również dzieci Chiplinów. Już na pierwszej imprezie u jednej z dziewczyn zostaję napadnięta, z opresji ratuję ją Gareth. Jednak największa zagadką dla dziewczyny jest Rhys Llewelyn i Nyksi. Winter musi sobie poradzić w wieloma sekretami i niebezpieczeństwem aby wrócić do babci i dawnego życia. Ale czy jej się uda.

Nie będę więcej płakać ! powtórzyła. Ogarnął ją nienaturalny spokój. Może to wystarczy, od czegoś trzeba zacząć. Ścisnęła medalion i postanowiła, że sobie poradzi

Osobiście postać Winter mi nie przeszkadzała, nie polubiłam ją jakąś bardzo, jednak miała u mnie plusy jak i minusy. Mogłabym powiedzieć że jest taka zwykłą postacią, nic nie wnoszącą ciekawego do mojego życia. Chociaż pod koniec zaczęło mnie irytować jej zachowanie a nawet sama historia. Chyba miałam już dość wampirów. Książka była pół na pół. Z jednej strony podobała mi się  fabuła i autorka miała bardzo fajny pomysł na książkę ale oprócz tego że nie wykorzystała do końca swojego talentu to zostawiła w sercu czytelnika wielki znak zapytania. Przez połowę książki przebrnęłam z ciekawością i tutaj było wszystko w porządku jednak już pod koniec książka ogromnie mnie nudziła, miałam problem z doczytaniem ostatnich stu stron, co często mi się nie zdarza. Zazwyczaj mam coś takiego że nawet gdyby książka była jak bardzo nudna, skoro ją zaczęłam muszę ją skończyć mimo iż miałabym ja czytać cały tydzień. Winter doprowadzała mnie do takiego zanudzenia że miałam ochotę przestać czytać i nigdy ponownie jej nie otworzyć, ale udało mi się. Skończyłam. 


Czy można być dręczonym wspomnieniem miłości, która nigdy nie istniała ? Miłość, która rozpaliła się i zgasła w czasie jednego mrugnięcia okiem ?

Nie spisuję całkowicie tej książki na straty bo tak jak już wcześniej pisałam, większa połowa książki była całkiem fajna. Myślałam że będzie to przyjemniejsza lektura, nie była całkowicie zła ale też nie była całkowicie dobra. Sama nie wiem czy mam ją proponować, ponieważ książka nie jest okropna. Myślę że kiedyś przeczytam jeszcze raz tą książkę i może wtedy bardziej mi się spodoba. Na chwile obecna jest pół na pół.



[ 19
Wydawnictwo : Dreams
Rok wydania : 2012
Liczba stron : 456
Kategoria : fantasy, fantastyka
Typ : e-book
Ocena : 6/10


W serii Winter
| Winter | Silver |




Książka bierze udział w wyzwaniu :
Przeczytam tyle ile mam wzrostu +2.9
Czytam opasłe tomiska











16 komentarzy:

  1. Masz taki dar pisania że nawet gdy książka ci się nie za bardzo podobała, to piszesz takie recenzje że i tak każdemu chcę się czytać książki, Nie przestawaj pisać, życzę Ci wielu sukcesów na blogu.
    Poza tym zaczęłam właśnie teraz czytać tą książkę, mam nadzieję że mi spodoba się bardziej.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za miłe słowa.
      Ja również mam taka nadzieję.

      Usuń
  2. Jestem bardzo ciekawa te książki i czy mi by się spodobała. Mam nadzieję że będę mieć okazję po nią sięgnąć. Nawet zdecydowałabym się na własny egzemplarz dla tej cudownej okładki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okładka jest bardzo ładna, ale raczej wole mieć w swojej biblioteczce pozycje które mi się podobają.

      Usuń
  3. Książka raczej mnie nie przekonuję. Mam już dość takich historii. Czekam z niecierpliwością na następną recenzje, może następna pozycja będzie odpowiednia dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Okładka rzeczywiście jest prześliczna, przykuwa wzrok i ma ochotę się po nią sięgnąć.
    Jednak kiedy już wspomniałaś o wampirach to zrezygnuję. Strasznie zbrzydły mi wampiry i rzadko kiedy sięgam po powieści, filmy z nimi.
    Świetna recenzja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za dużo tych wampirów.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  5. Mimo, że książka Ci się nie podobała, to potrafiłaś przedstawić ją w taki sposób, że wyszła w miarę obiektywna, kulturalna recenzja. Przez chwilę miałam ochotę po nią sięgnąć, ale wampiry ewidentnie mnie odstraszyły… Po "Zmierzchu" już w życiu nie chcę tknąć książki, która skupia się na wampirach… (no chyba, że w dziwny sposób będzie ciekawa)
    Pozdrawiam i obserwuję!
    Fanny http://buszujacawsrodksiazek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Starałam się aby recenzja była jak najlepsza, jednak gdy książka się nie podoba nie za bardzo się to udaję. Mam nadzieję że mi się udało.

      Usuń
  6. Okładka piękna, więc też przez jakiś czas chciałam wziąć się za tę książkę, a teraz widzę, że słusznie zrobiłam.

    http://zakurzone-stronice.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Książka widnieje gdzieś tam na liście 'Chcę przeczytać', ale nie jest priorytetem. Kiedyś jednak na pewno ją przeczytam i jestem ciekawa, czy moje odczucia będą podobne do Twoich czy wręcz przeciwnie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również jestem ciekawa czy Tobie sie spodoba książka Asi Greenhorn.

      Usuń
  8. Bardzo fajna recenzja. Zajrzysz: http://ksiazkowezamieszanie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Jeżeli już przeczytałeś tego posta, to zostaw po sobie znak w postaci komentarza. Dla Ciebie to tylko chwilka a dla mnie znak że ktoś to jednak czyta. Będę wdzięczna za każdy komentarz nawet za krytykę, która mam nadzieję będzie uzasadniona. Napisz co ci się podoba lub nie a ja spróbuję nad tym popracować.
Dziękuję !