"Szukając Kopciuszka" Colleen Hoover | recenzja
Po przeczytaniu "Losing Hope" i lekkim rozczarowaniu, nie byłam pewna czy aby na pewno czytać tą część. Ale skoro nie jest ona o Sky i Holderze tylko o ich bliskich osobach, postanowiłam ją przeczytać. I bardzo się ciesze że to zrobiłam. Historia Daniela i Six wciągnęła mnie w swoje sidła. Szkoda że książka jest tak krótka, ale skoro autorka nie miała już pomysłu to lepiej że nie próbowała coś napisać na siłę i zostawiła ją taka krótką, a zarazem bardzo ciekawą i intrygująca.
"Szukając Kopciuszka" jest ciągiem dalszym "Hopeless" i "Losing Hope". Nie opowiada jednak o Holderze i Sky, czy nawet o Holderze i Less. O nie. Ta część jest historią Daniela i Six. Owa Six spotykamy w "Hopeless", jest ważną osobą dla Sky, najlepsza przyjaciółką, powierniczką najskrytszych sekretów. Niestety dziewczyna musi wyjechać na cały rok, przed wyjazdem poznaje chłopaka, w dość dziwnych okolicznościach. Ponieważ spotykają się w pomieszczeniu w którym szkolne sprzątaczki trzymają przybory do czyszczenia. Chłopak którego tam spotyka to Daniel, najlepszy przyjaciel Holdera. Mimo tego iż między bohaterami dochodzi do pocałunku nie wiedzą oni jak ta druga osoba wygląda ani jak się nazywa. Six wyjeżdża nie wiedząc kim jest osoba która sprawiła że przez chwile była kochana.
Six jest specyficzna osobą, która spotykała się z wieloma chłopakami, mimo tego nigdy nie zaznała prawdziwej miłości, nie wiedziała jak to jest być kochaną, póki nie znalazła się w jednym pomieszczeniu w tajemniczym chłopakiem. Daniel również spotykał się z wieloma dziewczynami, tak naprawdę nie wiedział dlaczego skoro nic do nich nie czuł.
" W rzeczywistości ludzie są, jacy są i nigdy tak naprawdę się nie zmieniają. Więc dlaczego do cholery tracimy czas na związek, a nawet nie podoba nam się to, jaka jest ta druga osoba ? "
Mimo że książka bardzo mi się podobała to ciesze się że jest to ostatnia książka z tej serii. Może nawet było by lepiej gdyby pani Colleen napisała tylko "Hopeless". No cóż każdy ma swoje zdanie, ale "Hopeless" to było coś genialnego i wystarczyłaby tylko jedna książka. Zaskakująca i wciągająca opowieść, która pokazuje zachowanie nastolatków. Pokazuję historie osób które nigdy nie zaznały jak to jest kochać i być kochanym. Uwielbiam Daniela i Six, ich rozmowy i żarty. Są cudowną parą i ciesze się że przeczytałam tą książkę. Czytając ciągle się śmiałam, autorka wprowadziła niesamowitą atmosferę w książce. Musze przyznać że ta część była ciekawsza od "Losing Hope". Historia jest krótka ale treściwa, myślę że autorce chodziło o odnalezienie Kopciuszka i tak też się stało. No i najważniejsze, czy wy widzicie tą cudowną okładkę ?
★★★★★★★★☆☆
kurcze, chciałam przeczytać tą książkę już dawno, ale jakoś z tym zwlekałam, ale teraz wiem, że na pewno muszę ją przeczytać! :)
OdpowiedzUsuńzapraszam do siebie, skomentuj jeśli coś Ci się spodoba :) http://zatrzymacchwileulotne.blog.pl/ ( w zakładce, polecane/recenzje znajdziesz kilka recenzji książkowych, już wkrótce kolejne! :)
Musisz koniecznie.
UsuńNa pewno zaglądnę.
Kopciuszek podobał mi się najmniej z całej tej serii. Zamysł na historię jakoś do mnie nie trafił.
OdpowiedzUsuńMusze sięgnąć po pierwszy tom :)
OdpowiedzUsuńA mnie jakoś bardziej spodobało się Losing Hope niż Hopeless. Tej części jeszcze nie czytałam, ale mam w planach. :)
OdpowiedzUsuńO jejku kocham, ubóstwiam, uwielbiam. Szukając kopciuszka podobało mi się jeszcze bardziej od Hopeless. Wiem dziwne że taka malutka książeczka tak sobie u mnie zaskarbiła, ale cóż mogę poradzić, uwielbiam Daniela i Six.
OdpowiedzUsuńPs. Są bardzo zabawni, a ich teksty doprowadzały mnie do takiego napadu śmiechu że nie mogłam się pozbierać przez kilkanaście minut.