2016-05-29

Victoria Aveyard CZERWONA KRÓLOWA "Szklany miecz"

Ostatnio przeczytałam Czerwoną Królową i jak wiecie bardzo mi się spodobała, a więc to było dla mnie logiczne że muszę sięgnąć po kolejny tom. 


W kontynuacji bestsellerowej "Czerwonej Królowej" Mare Barrow musi zmierzyć się z mrokiem, który ogarnął jej duszę, stawić czoło bezlitosnemu królowi Mavenowi i własnym słabościom. Walka pomiędzy rosnącą w siłę armią rebeliantów a światem, w którym liczy się kolor krwi, przybiera na sile. Mare Barrow ma czerwoną krew, taką samą jak zwykli ludzie. Jednak jej zdolność kontrolowania błyskawic – nadprzyrodzona moc zarezerwowana dla Srebrnych – sprawia, że rządzący chcą wykorzystać dziewczynę jako broń. Mare odkrywa, że nie jest jedyną Czerwoną, która posiada umiejętności charakterystyczne dla Srebrnych. Są też inni. Ścigana przez okrutnego króla Mavena wyrusza na wyprawę, aby zrekrutować Czerwono-Srebrnych do armii powstańców gotowych walczyć o wolność. Wielu z nich straci życie, a zdrada stanie się chlebem powszednim. Mare musi też zmierzyć się z mrokiem, który ogarnął jej duszę. Czy sama stanie się potworem, którego próbuje pokonać?

Muszę zamrozić serce dla tej jednej osoby, która uparła się rozpalać w nim ogień.

Historia Mare banalna ale jakże zachwycają równocześnie. Dziewczyna, która musi udawać że pochodzi z rodu srebrnych a tak naprawdę jest czerwoną, która posiada umiejętności, których pozazdrościć może jej każdy srebrny. Musi udawać że jest wierna królowi, że jest zadowolona ze swojego życia i, co oczywiste że szanuję srebrnych i to co robią. I właśnie to wszystko sprawia że teraz Mare znajduję się w miejscu w, którym się znajduję. Musi uciekać, aby gniew nowego króla Mavena jej nie mógł dosięgnąć. A jej towarzyszem zostaję dawny następca tronu Cal, który stracił wszystko rodziców, brata i cały kraj, który był mu tak wierny. A teraz nie pozostaję mu nic innego jak podążać razem z armią powstańczą, którą wcześniej nienawidził i próbował zatrzymać w jakimkolwiek podejmowaniu decyzji. 

Od razu się przyznam że Czerwoną Królowa czytało mi się płynniej i szybciej. Zajęła mi ona zaledwie kilka pięknych dni a Szklany Miecz męczyłam nieco dłużej i na pewno powodem tego nie był brak czasu. Lubiłam fabułę w zamku gdzie nic nie było pewne, a Mare musiała udawać kogoś kogo nie jest. Wiem że wiele osób uważa ją za płytką osobę, która ma większe ego niż ktokolwiek, ale sądzę że przesadzają. Oczywiście sama zauważałam momenty w których Mare mnie denerwowała, ale to chyba oczywiste, kiedy myśli że jest najważniejsza i tylko ona się liczy. Ale pokazywała również że martwi się o innych, że chcę im pomóc i zrobi wszystko aby uwolnić czerwonych spod władzy tyrana. 

Nawet jeśli jestem mieczem, to nie zostałam zrobiona ze stali, ale ze szkła, i czuję, że powoli zaczynam pękać.

Akcja całej fabuły, rozgrywa się w wielu miejscach gdyż ta część opiera się na zalezieniu osób podobnych do Mare. Czerwonych z nadprzyrodzonym darem. Niestety zdarzają się przypadki, kiedy to Maven jest na przedzie i niweczy ich plany. Mimo iż akcja była wartka i ciągle pojawiały się nowe wątki to pojawiały się momenty, kiedy się lekko zanudziłam, ale mimo to uważam Szklany Miecz za ciekawą książkę a Victorię Aveyard za autorkę, która jeszcze nie raz poruszy serca czytelników. 



[ 98]
Wydawnictwo : Moondrive, Otwarte
Tytuł oryginału : Glass Sword
Data wydania : 17 lutego 2016
Liczba stron : 560
Kategoria : Young Adult, Fantastyka, 
Typ : książka
Ocena : 8/10


W serii Czerwona Królowa :
Czerwona Królowa | Szklany Miecz

















12 komentarzy:

  1. Bardzo chciałabym w końcu ją przeczytać ;) Jestem bardzo ciekawa tego, czy twórczość tej autorki przypadnie mi do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  2. Chciałabym w końcu dorwać kontynuację Czerwonej królowej, bo coś czuję, że się nie zawiodę!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja bardzo zawiodłam się na tej części, Mare stała się nie do zniesienia. Miała zadatki na denerwująca postać, ale w drugiej części po prostu przerosła samą siebie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten tom od jakiegoś czasu czeka na mnie, a ja cały czas odkładam jego przeczytanie. Może dlatego, że odrobinkę więcej spodziewałam się po pierwszej części i teraz nieco się obawiam, że ta też może być nie taka, jakiej bym się spodziewała? Postaram się jednak niedługo sięgnąć... Ona ma taką piękną okładkę za to, aż oczy się śmieją! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. czytałam Czerwoną Królową i chętnie sięgnę po kontynuację. już mam zamówioną w bibliotece. pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. U mnie "Czerwona królowa" czeka na półce na swoją kolej. Mam nadzieję, że kiedy się za nią zabiorę spodoba mi się ona tak bardzo jak to wszyscy zachwalają... Potem zobaczymy czy chcę sięgać po kolejny tom ;)

    Pozdrawiam serdecznie ^^
    ksiazki-bez-tajemnic.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. "Czerwona królowa" praktycznie w ogóle nie przypadła mi do gustu, ale nie lubię zostawiać niedokończonych serii i mam zamiar przeczytać "Szklany miecz". Mam też nadzieję, że jest lepszy od CK :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dla mnie cała seria jest ogólnie słaba. Słaba i nudna z irytującą bohaterką. I jak pierwszy tom da się przeżyć i jest całkiem, całkiem, ale drugi... Ahhh... No nie. Masakra!

    https://k-a-k-blogrecenzencki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Chyba w końcu skuszę się na te serię ;)
    Pozdrawiam,
    Książkomania

    OdpowiedzUsuń
  10. "Czerwona królowa" niezbyt przypadła mi do gustu, więc raczej nie zamierzam sięgać po kontynuację. Nie ciągnie mnie do niej :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Przeczytałam tom I tydzień temu i spodobała mi się bardzo. Na początku pomyślałam, że jest pisana takim trikiem, że bazuje na "Rywallach" i "Dotyku Julii", ale później stwierdziłam, ze skoro je wszystkie lubię, to nie ma problemu. "Szklany miecz" chcę przeczytać i to ogromnie. Zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Przeczytałam tom I tydzień temu i spodobała mi się bardzo. Na początku pomyślałam, że jest pisana takim trikiem, że bazuje na "Rywallach" i "Dotyku Julii", ale później stwierdziłam, ze skoro je wszystkie lubię, to nie ma problemu. "Szklany miecz" chcę przeczytać i to ogromnie. Zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń

Jeżeli już przeczytałeś tego posta, to zostaw po sobie znak w postaci komentarza. Dla Ciebie to tylko chwilka a dla mnie znak że ktoś to jednak czyta. Będę wdzięczna za każdy komentarz nawet za krytykę, która mam nadzieję będzie uzasadniona. Napisz co ci się podoba lub nie a ja spróbuję nad tym popracować.
Dziękuję !