2017-07-10

Lato Eden - Liz Flanagan | recenzja

| 2017 | 312 | Wydawnictwo IUVI | 
"Może musicie całkiem się zepsuć, żeby zbudować coś nowego."

Ten dzień zaczął się normalnie. Wstałam, zrobiłam sobie kreski eyelinerem, naciągnęłam rękawy na tatuaże i poszłam do szkoły.Brzmi znajomo? Wkrótce jednak okazało się, że to nie będzie zwykły dzień. Nieśmiała gotka Jess i śliczna, uwielbiana przez wszystkich Eden są niemal nierozłączne. Wiedzą o sobie wszystko. Nagle Eden znika, a Jess wie, że musi ją odnaleźć. Postanawia poszukać wskazówek, idąc śladami spędzonego wspólnie lata, podczas którego wiele się w życiu przyjaciółek zmieniło. Ta wycieczka w przeszłość zmusza Jess do przyjrzenia się z bliska wielu tajemnicom: sekretom, które Eden ukrywała przed nią, ale też sprawom, które sama zataiła przed Eden. Do Jess dociera, że chyba jednak nie znają się tak dobrze, jak jej się wydawało Przed Jess coraz więcej znaków zapytania, a zegar tyka prawdopodobieństwo odnalezienia Eden żywej spada z minuty na minutę. Czy zdąży na czas?

Od jakiegoś czasu na rynku czytelniczym było głośno a nowej książce wydanej przez wydawnictwo IUVI. Po przeczytaniu opisu, również i ja zechciałam przeczytać książkę Liz Flanagan. Spodziewałam się letniej historii, która będzie lekka, przyjemna i szybka w czytaniu a dostałam coś innego.

Główną bohaterką jest Jess, która ma swój oddzielny świat. Dziewczyna nie jest jak każda nastolatka, którą możemy spotkać na każdym kroku i to jest bardzo zadziwiające i w pewien sposób dobre, bo nie jest ona osobą, którą w jakiś sposób znamy. Jess ma jedną najlepszą przyjaciółkę i jest nią właśnie Eden, która jest totalnym przeciwieństwem Jess. Eden to osoba, która dobrze czuje się w towarzystwie innych, chętnie wychodzi na imprezy i ma wiele przyjaciół wokół siebie i każdy chłopak tylko marzy, aby ta na niego spojrzała, natomiast Jess jest nieśmiała ale w pewien sposób polubiłam ją o wiele bardziej od Eden. Może to dlatego, że w pewien sposób przypomina mnie ? Pewnego dnia wszystko wydaję się być takie jak zwykle, Jess idzie do szkoły, jednak tam dowiaduje się, że ten dzień wcale nie jest taki jak inne. Eden zaginęła ! Nikt nie wie, gdzie może być a grono podejrzanych jest małe. Jess postanawia poszukać jej na własną rękę, i odkryć co się stało z jej najlepsza przyjaciółką. Ma tylko nadzieję, że nie jest za późno. 
" Tańczę i znów jestem cała. Przeżyję. Przeżyłam. Nie zniszczyli mnie, chociaż niewiele brakowało."
Lato Eden to bardzo realistyczna książka. I co mam przez to na myśli ? Otóż, gdy ją czytałam wydawało mi się jakbym słuchała opowiadanej historii, wszystko tak naprawdę co tu jest napisane mogło przydarzyć się każdemu z nas. Autorka napisała bardzo pouczającą i wciągającą historię, która w niektórych momentach daje do myślenia. Literatura młodzieżowa ma w sobie to, że książki są lekkie i na jeden wieczór i zazwyczaj nie są one jakoś bardzo ambitne, i w sumie na pierwszy rzut oka tak właśnie określiłabym Lato Eden, jednak po przeczytaniu tej książki zmieniłam całkowicie zdanie. Wydaję mi się, że autorka chciała stworzyć książkę, która w pewien sposób będzie ciekawa, przyjemna i lekka, i na dodatek będzie sobą coś niosła. 

Powieść jest napisana w taki sposób, że narratorką jest Jess, która szuka swojej przyjaciółki, jednak pojawiają się również przebłyski przeszłości, które doprowadziły do tego, że Eden zaginęła i myślę, że dzięki temu akcja całej książki jest jeszcze ciekawsza. Postacie stworzone przez autorkę są bardzo ciekawe a zwłaszcza Jess, którą bardzo polubiłam, ale co jest też bardzo dobre w tej książce to różnorodność postaci, Eden i Jess to całkowicie inne planety, które mimo tego i tak się przyjaźnią i to jest piękne. Serdecznie wam polecam tą książkę, myślę, że jest to idealny czas, aby po nią sięgnąć. 



[ 170

Za możliwość przeczytania Lato Eden, serdecznie dziękuję Wydawnictwu IUVI !







3 komentarze:

  1. Myślę, że większość osób sądziła, że trafiła na lekką młodzieżówkę, którą przeczyta się w trymiga i o której szybko się zapomni. Sama tak myślałam i niezmiernie się cieszę, że byłam w błędzie. "Lato Eden" to naprawdę dobra książka, zresztą IUVI ma ostatnio nosa do autorów, jestem ciekawa, jakie cudeńko wydadzą w sierpniu ;)

    Pozdrawiam ciepło,
    Paulina z naksiazki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Lekka młodzieżówka, która mi się bardzo podobała. I całkowicie się z tobą zgadzam, że czytając tę książkę wydawało się jakby to ktoś opowiadał nam tę historię.
    Buziaki :*
    Fantastic books

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem zdecydowanie na tak. :)

    OdpowiedzUsuń

Jeżeli już przeczytałeś tego posta, to zostaw po sobie znak w postaci komentarza. Dla Ciebie to tylko chwilka a dla mnie znak że ktoś to jednak czyta. Będę wdzięczna za każdy komentarz nawet za krytykę, która mam nadzieję będzie uzasadniona. Napisz co ci się podoba lub nie a ja spróbuję nad tym popracować.
Dziękuję !