"Ukojenie" Maggie Stiefvater | recenzja
To już moja ostatnia przygoda z serią Wilkołaki z Mercy Falls, trochę mi smutno że to już koniec. Mimo iż były to tylko trzy części które przeczytałam bardzo szybko bardzo się zżyłam z Grace, Samem czy nawet z moim ulubieńcem Cole'm. Zapraszam na recenzję.
Ostatnia część tego emocjonującego cyklu. Grace jest wilkiem a Sam jest człowiekiem, nie wszyscy się tego spodziewali. Sam bardzo tęskni za ukochaną, wie że w lesie jest dla niej bardzo niebezpiecznie, jednak nadal pozostaję dla niego zagadką gdzie się znajduję. Isobelle nie odbiera telefonów od Cola, próbuje wymazać go z pamięci, wcześniej przychodziło jej to z wielka łatwością więc dlaczego teraz jest inaczej ? Zbliża się polowanie na wilki, Sam musi się pospieszyć w poszukiwaniu Grace, gdyż może stracić ją na zawsze.
W tej części to nie Sam ale Grace jest wilkołakiem ukrytym w lesie, który tylko czeka na lato by znów zobaczyć ukochanego. Przychodzi lato ale nie przychodzi spokój. Ojciec Isabelle planuje zrobić "czystkę" na wilkach, chcę się ich pozbyć z Mercy Falls już na zawsze. Ale Sam i jego przyjaciele na to nie pozwolą. Postanawia uratować swoją rodzinę jeszcze nie wie jak ale wie że ma mało czasu a wilków jest dużo.W tej części moim ulubionym bohaterem jest Cole, którego po prostu uwielbiam. Za te jego cięte dowcipy, jego tok myślenia. W mniejszym stopniu zwracałam uwagę na miłość Sam'a i Grace, nie wiem czy po prostu miałam już jej dość czy po prostu całą moją uwagę zajął Cole. Tak szczerze to już nudziła mnie ta historia Sam'a i Grace, dwojga ukochanych, bardziej interesował mnie wątek Cola i Isabelle, mimo że było ich niewiele. Trochę przeszkadzało mi zachowanie Sam'a kiedy dowiaduję się o sytuacji z wilkami i zamiast zorganizować jakąś pomoc dla swojej rodziny on rozmyśla o tym co robił by z Grace gdyby tu była.
Cała historia mi wszystko rekompensuję ponieważ mamy wartką akcje która przez cała książkę się nie zatrzymuję. Czytałam tą książkę długo w porównaniu do poprzedniczek, ale nie dlatego że była nudna po prostu nie mogłam się zabrać do czytania ale kiedy już otworzyłam książkę i zaczęłam czytać nie mogłam się oderwać. Takim momentem który dobrze zapamiętam jest sytuacja kiedy Sam próbuję przezwyciężyć swoje lenki.
Tak samo jak "Drżenie" czy "Niepokój" ta część również ma okropna okładkę, to jest wielki minus ponieważ pomysł był naprawdę bardzo fajny z "chropowatą" powierzchnią czy obrazem zimy na pierwszym planie jednak graficy kompletnie zepsuli tą idee. Bardzo polecam wam cała serię ponieważ wprowadza nas w niesamowity klimat, jest ciągłą akcja, rozwinięte dialogi a historia Grace i Sam'a w moim przypadku Cola i Isabelle po prostu zachwyca. Jeżeli jeszcze nie przeczytaliście tych książek serdecznie polecam a na pewno się nie zawiedziecie.
★★★★★★★☆☆☆
Widze, że wierna fanka serii książkowych. Też czasem tak mam, że jeśli jest kontynuacja książki, która mi sie bardzo spodobała, to musze ją znaleźć i przeczytać :D
OdpowiedzUsuńUwielbiam czytać serie :) A jeżeli przeczytam pierwsza część wolę od razu przeczytać następną ponieważ często zapominam kilka szczegółów i książka nie wydaję mi się wtedy tak ciekawa.
UsuńJa też staram się czytać tomy w jednym ciągu - choć nie zawsze jest taka możliwość - szczególnie jeśli chodzi o nowe cykle :)
UsuńW planach mam tom pierwszy i to od dawna, ale jakoś brakuje mi czasu na nadrabianie książek, które znajdują się na początku listy czytelniczej :(
OdpowiedzUsuńMam wielką nadzieję że w najbliższym czasie znajdziesz czas aby przeczytać chociażby pierwszą część.
UsuńPozdrawiam !