2016-10-11

"Czasami, kiedy muszę zrobić coś, na co nie mam ochoty, udaję postać z książki. Łatwiej mi wtedy podejmować decyzje " - Cassandra Clare

To już koniec Diabelskich Maszyn, ale jakże emocjonujący koniec.

Mroczna sieć zaczyna się zaciskać wokół Nocnych Łowców z Instytutu Londyńskiego. Mortmain planuje wykorzystać swoje Piekielne Maszyny, armię bezlitosnych automatów, żeby zniszczyć Nocnych Łowców. Potrzebuje jeszcze tylko ostatniego elementu, żeby zrealizować swój plan. Potrzebuje Tessy Gray, Charlotte Branwell, szefowa Instytutu Londyńskiego, rozpaczliwie stara się znaleźć Mortmaina, zanim ten zaatakuje. Ale kiedy Mortmain porywa Tessę, chłopcy, którzy roszczą sobie równe prawa do jej serca, Jem i Will, zrobią wszystko, żeby ją uratować. Bo choć Tessa i Jem są zaręczeni, Will jest zakochany w niej jak zawsze.


I nastał ten dzień, kiedy muszę się pożegnać z Tessą, Willem i Jemem, nawet nie wiecie jak bardzo jest mi przykro, że seria Diabelskich Maszyn już się kończy, ale tak naprawdę to o czym miałaby autorka pisać, i tak sądzę, że seria mogłaby się skończyć na dwóch tomach gdyby Cassandra Clare się tak nie rozpisywała.


W tym tomie zdrowie Jema się pogarsza, wszyscy z zapartym tchem czekają na najgorsze, nie mogą się pogodzić, że nie istnieje żadne lekarstwo, które by mu pomogło. W dodatku Mortmain planuje wraz z Piekielnymi Maszynami odzyskać Tessę i zniszczyć Nocnych Łowców co o jednego. Kiedy Tessa zostaję porwana a stan zdrowia Jema nie pozwala mu ruszać za ukochaną, robi to Will, który jest pomiędzy młotem a kowadłem. Zostać ze swoim parabatai czy ratować swoją miłość. 


Książka już od pierwszych stron jest bardzo emocjonująca, istny rollercoaster. Chyba jeszcze żadna z książek Cassandry Clare, oczywiście te co przeczytałam nie wbiła mnie tak w fotel. Z zapartym tchem śledziłam poczynania bohaterów. Oczywiście przede mną ostatni tom Darów Anioła, ale jeżeli chcę przebić Mechaniczną Księżniczkę to autorka musi się postarać bo ma wysoką poprzeczkę. 


Mechaniczna Ksieżniczka jest książką, która odpowiada na nasze pytania, które zadaliśmy sobie czytając pierwszy tom. W tym tomie wszystko się wyjaśnia . Książka jest wprost niesamowita, tempo akcji, wydarzenia, tajemnice i bohaterowie, to wszystko sprawia, że książka jest miłą lekturą dla czytelnika. Przy tej części można płakać i śmiać się zarazem, bo autorka wprost bawi się naszymi uczuciami. Można wręcz powiedzieć że tą książkę się pożera, a czytelnik sam nie wie kiedy skończył. 


Nie będzie to długa recenzja, nawet nie wiem czy to jest recenzja, nie będę tu pisać jak zachwycam się twórczością Cassandry Clare bo nie jestem pierwsza ani ostatnia, chciałam wam tylko napisać, że jeśli jeszcze nie przeczytaliście tej serii to macie bardzo dużo do nadrobienia, bo jest to genialna seria, która pokazuję, ze autorka bawi się słowem i bardzo to lubi. 



134 ]
W serii Diabelskie Maszyny : 
Mechaniczny Anioł Mechaniczny Książę | Mechaniczna Księżniczka




4 komentarze:

  1. Ah.. aż zaczęłam żałowac ze zostawiłam serie przy drugim tomie :") No nic, może za niedługo do tego wrócę ^^
    Masz u mnie nominację do liebster Awords ^^ Po więcej zapraszam tutaj -> http://books-from-whole-world.blogspot.com/2016/10/liebster-awords-1-2.html
    Miłego ^^

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam książki tej autorki nic dodać nic ując

    OdpowiedzUsuń
  3. I ten moment gdy poznasz już wszystkie wydane książki Cassandry Clare w Polsce i musisz czekać na kolejne...
    Ta książka wywarła na mnie podobne wrażenie. Will i Jem dostarczyli mi wielu emocji. Cały czas martwiłam się o Jema :(
    Myślę, że ostatnia część DA również Ci się spodoba :)

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja w niedługim czasie zacznę tę serię. ;)

    OdpowiedzUsuń

Jeżeli już przeczytałeś tego posta, to zostaw po sobie znak w postaci komentarza. Dla Ciebie to tylko chwilka a dla mnie znak że ktoś to jednak czyta. Będę wdzięczna za każdy komentarz nawet za krytykę, która mam nadzieję będzie uzasadniona. Napisz co ci się podoba lub nie a ja spróbuję nad tym popracować.
Dziękuję !