2015-07-13

Richard Paul Evans " Bliżej słońca "



Kiedy przeczytałam jedną z książek Richarda Paula Evansa " Dotknąć nieba " byłam oczarowana i zakochana. Nie sądziłam że aż tak spodoba mi się historia napisana przez tego autora. Jak wiecie nie czytam tego rodzaju książek często, jednak lubię trochę odmiany. Po "Bliżej słońca" sięgnęłam tylko dlatego iż byłam ciekawa czy wszystkie książki Evansa są tak wspaniałe, niestety nie są. 
Zbliża się najważniejszy dzień w życiu Christine, wychodzi za mąż. Tydzień przed wyznaczonym terminem  kobieta szykuję się na wieczór panieński który przygotowuję dla niej przyjaciółka. W ten sam dzień pojawia się przyszły mąż Christine który zrywa zaręczyny i odwołuje ślub. Zraniona kobieta zamyka się w mieszkaniu, nie odbiera telefonu, chcę tylko zapomnieć i wyleczyć złamane serce. Ma nadzieję że mężczyzna wróci i powie że to tylko pomyłka. Najlepsza przyjaciółka kobiety nie może znieść tego jak Christine się zadręcza, postanawia zabrać ja na wycieczkę do Peru. Christine na początku nie jest zadowolona i nie chcę się zgodzić, jednak kiedy widzi dzieci które potrzebują ich pomocy, zgadza się. W Peru mieszka doktor Paul Cook który mimo iż minęło cztery lata od śmierci jego pacjenta on nadal pamięta to jakby to było wczoraj. Założył on dom dla młodzieży którym potrzebna jest pomoc, tam dociera ekipa Christine. Chcą pomóc aby dzieciom żyło się lepiej. Między Paulem i Christine pojawia się uczucie które z czasem jest coraz silniejsze. 

Kochamy tych dla których się poświęcamy. 


Już od początku wiedziałam że to nie będzie to samo co Dotknąć nieba, w tamtą historię wkręciłam się od razu, tutaj niekoniecznie. Czytanie zajmowało mi więcej czasu, akcja była cały czas na tym samym poziomie. Jednym zdaniem nie spodziewałam się takiego rozczarowania. Watek miłosny pomiędzy Christine i Paulem nie była ciekawa, mogę nawet powiedzieć że monotonna i nudna. Marzyłam żeby przyjechał jej niedoszły małżonek i rozkręciła się coś akcja, niestety. 

Nie szukaj swego przeznaczenia, bo to ono szuka ciebie.


Co do bohaterów, to porażka. Christine mnie całkowicie zawiodła, użala się nad sobą i swoim życiem, pragnie aby jej niedoszły małżonek wrócił do niej a ona jest pewna że wybaczyła by mu od razu gdyby zobaczyła go w drzwiach, co mnie trochę wkurzało. Kobieta bardzo fascynowała się dziećmi którymi opiekował się Paul, ciągle mówiła jak to by chciała im pomóc, ale tak naprawdę nie robiła nic tylko flirtowała z lekarzem. Co do Paula to nie mogę powiedzieć że go polubiłam ale też nie mogę powiedzieć że go nie polubiłam, jestem tak po środku. Podziwiam go że zostawił swoje dawne życie aby pomóc dzieciom które tak naprawdę na początku nic dla niego nie znaczyły, za to on kocha ich jak synów i zrobił by dla nich wszystko. I to jest naprawdę godne naśladowania, jednak co do jego relacji z Christine wszystko toczy się bardzo szybko, nie ma tej tajemnicy i tych rozmyślań. 


Aby lżej nam było dźwigać własne brzemię najlepiej jest wziąć na siebie cudze.


Książka mi się nie podobała i gdybym wiedziała ze się tak rozczaruję na pewno nie sięgnęłabym po nią. Na jakiś czas wystarczy  mi twórczości Richarda Paula Evansa, na pewno z nią nie kończę, ponieważ jestem ciekawa ciągu dalszego Dotknąć nieba, ale to na pewno nie w najbliższym czasie. 


[ 28
Seria : Zaczytaj się
Wydawnictwo : Znak Literanova
Tytuł oryginalny : The Sunflower
Rok wydania : 2013
Liczba stron : 320
Kategoria : Literatura piękna
Typ : książka
Ocena : 2/10



14 komentarzy:

  1. Szkoda, że książka jest taka słaba, bo po przeczytaniu opisu zaczęłam być nią zainteresowana :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety, ja również jestem zaskoczona i zawiedziona.

      Usuń
  2. Opis książki jest całkiem ciekawy, ale jeśli Twoim zdaniem była ona słaba, to chyba sobie ją odpuszczę ;)
    http://alejaczytelnika.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Szkoda, że jest taka zła. Już od jakiegoś czasu czaję się na coś od tego autora, widać tej nie wybiorę, jako pierwszej :) Cóż, każdy autor ma książki złe, dobre i lepsze :) Przyjrzę się za to "Dtoknąć nieba"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sądziłam jednak że więcej będzie miał tych dobrych :) No cóż przy następnej powieści tego autora przekonam się. "Dotknąć nieba" serdecznie polecam.

      Usuń
  4. Sam opis jakoś do mnie nie przemówił, bo zazwyczaj w tego typu książkach są dwa rozwiązania albo facet wraca i dziewczyna mu wybacza i żyli długo i szczęśliwie, albo ona poznaje innego i znowu żyli długo i szczęśliwie. A użalające się nad sobą postaci tak mnie irytują, że nawet gdybyś napisała, że książka jest super, a to podała za jedyny minus to pewnie by przeważyło i nie sięgnęłabym po książkę. Zbyt wiele już takich przeczytałam, gdzie zazwyczaj główna bohaterka się nad sobą użalała i tak mnie to denerwowało, że nie czułam przyjemności z czytania :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również nie lubię gdy główna bohaterka się użala nad sobą i siedzi sama w domu, nie odbiera telefonu itp. Wole gdy postać wie czego chcę, walczy i dąży do celu.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  5. Muszę w końcu zapoznać się z książkami Richarda Paula Evansa :)

    http://reading-my-life.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musisz koniecznie jednak nie polecam akurat tego dzieła :)

      Usuń
  6. Nie czytałam jeszcze żadnej książki tego autora, ale chyba najwyższy czas jakąś przeczytać :) Zaraz dopiszę ją do listy :)
    http://gabrysiekrecenzuje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam autora jednak nie polecam akurat tej książki :)

      Usuń
  7. Opis brzmi jak coś kompletnie nie dla mnie, recenzja mnie tylko w tym utwierdziła :P.Pustym bohaterkom i romansiskom mówię nie xd.
    Ale "Dotknąć nieba" i tak jest na liście chciejczytadeł ;).
    cityofdreamingbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Dotknąć nieba" to cudowna książka, którą serdecznie polecam :)

      Usuń

Jeżeli już przeczytałeś tego posta, to zostaw po sobie znak w postaci komentarza. Dla Ciebie to tylko chwilka a dla mnie znak że ktoś to jednak czyta. Będę wdzięczna za każdy komentarz nawet za krytykę, która mam nadzieję będzie uzasadniona. Napisz co ci się podoba lub nie a ja spróbuję nad tym popracować.
Dziękuję !